Przejdź do głównej zawartości

Posty

Pierwsze spotkanie z Terrym Prachettem - ,,Straż! Straż!''

Prachett i Tolkien – to dwa nazwiska autorów fantastyki, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Niestety, z czytaniem tego drugiego może być różnie. Mimo dostępności aż trzech przekładów oraz licznych wydań ilustrowanych, nie udało mi się póki co przebrnąć przez ,,Władcę Pierścienia’’. Na szczęście z książkami Terry’ego Prachetta jest zupełnie inaczej. Je czyta się niesamowicie szybko, przy czym są one przezabawne i miejscami absurdalne. Dzisiejszy post traktować będzie o książce ,,Straż! Straż!’’, będącej pierwszym tomem kolekcji Świat Dysku od wydawnictwa Edpiresse. Jako, iż jest to niezwykle rozbudowane uniwersum, postanowiłem, czytając, trzymać się właśnie tej kioskowej kolejności. Wiem, że jest jeszcze wiele innych książek, które nie znalazły się w tejże kolekcji, niemniej na wszystkie inne dodatki typu ,,Świat Kupek’’ czy bodajże ,,Mądrości Świata Dysku’’ przyjdzie jeszcze pora. Skądinąd jestem bardzo ciekaw zbioru felietonów i esejów Terry’ego Prachetta. Szkoda, że za...

Nawi wracają w ,,Trzynastym Księżycu''

Od razu muszę powiedzieć, że naprawdę z wytęsknieniem wyczekiwałem ,,Trzynastego Księżyca’’. A czekanie ciągnęło się w nieskończoność. Początkowo trzeci tom ,,Żniwiarza’’ miał mieć premierę w sierpniu, jednak w moje ręce trafił dopiero na początku września. Jednak, jeśli czeka się już kilka miesięcy, nie było to aż tak długie opóźnienie. W takim razie warto byłoby, aby ,,Trzynasty Księżyc’’ mnie nie rozczarował. Jednak jak było naprawdę? Od razu zaznaczę, że recenzując trzecią część serii nie mogłem uniknąć spoilerów dwóch poprzednich. Nie będzie jednak dużym zaskoczeniem fakt, iż skoro powstała trzecia część, to Magda musiała przeżyć. Zaskoczyć natomiast może to, co znajduje się na tylnej stronie okładki – zapowiedź czwartej części tej, początkowo, trylogii. I w pewnym stopniu mamy tu syndrom trzeciego tomu, czyli taką książkę, która niezbyt ciągnie do przodu wątek główny. Niemniej nie jest to tom zbędny, bo widać, że autorka ma dobry pomysł na pociągnię...

451° Fahrenheita

Nie często zdarza się, że książkę zakupioną po kilku dniach mam już przeczytaną. Niemniej tak właśnie było w przypadku ,, 451 ° Fahrenheita’’ Raya Bradbury’ego. Chciałem ją przeczytać przed obejrzeniem ekranizacji; dodatkowo zupełnie przypadkowo okazało się, iż wziąłem ją z półki w Empiku podczas kupowania wyprawki do szkoły. Z tego, co wiem, jest to nowy – i podobno dużo lepszy – przekład tejże historii. Nie miało to jednak dla mnie znaczenia, gdyż jeżeli książkę tę wydał Mag, to musi ona spełniać wszystkie normy czytelnicze. Tak więc w pełni zadowolony z zakupów zasiadłem do lektury. I okazało się, że książka ta to istna petarda. Kiedyś dodawałem do recenzji ulubione cytaty z tych, które zaznaczyłem czytając. W przypadku tej książki było ich 11, a najbardziej spodobał mi się ten: Nowa krew w żyłach kobiety całą ją odnowiła. (…) Cudza krew. Szkoda, że nie cudze ciało, umysł i pamięć. Szkoda, że nie dało się zabrać jej mózgu do pralni chemicznej,...

W Ełku Było Czytane (#BędzieCzytane - relacja)

W ostatni weekend lipca Ełk stał się rajem wszystkich książkoholików oraz ludzi ceniących sobie dobrą muzykę. Wszystko dzięki pierwszej (i oby nie ostatniej) edycji #BędzieCzytane Ełk Festiwal. Miałem przyjemność być na obu dniach festiwalu, i muszę stwierdzić, że - jak na pierwszą edycję - lista zaproszonych autorów i autorek była naprawdę konkretna. Z pewnością niemałą atrakcją była obecność prof. Jerzego Bralczyka z żoną oraz koncert Nosowskiej. Nie były to jednak jedyne wydarzenia, w których uczestniczyłem. Ale wszystko po kolei. Po zameldowaniu się na terenie Ełckiego Centrum Kultury – skądinąd jednego z najlepiej wyposażonych jakie widziałem – i odebraniu akredytacji, rozpocząłem przechadzkę po Targowisku książek. Fakt, iż nie było tam wielu wystawców, ale najlepszym moim zdaniem było to, że oferowali oni książki wszystkich gości festiwalu. Notabene, nie tylko na jednym stoisku. Dzięki temu można było upolować np. najnowszą książkę prof. Bralczyka - ,,Po...

INNE ŚWIATY, czyli najlepsze opowiadania 2018?

Oto wyczekiwania recenzja antologii opowiadań inspirowanych pracami Jakuba Różalskiego - ,,Inne Światy’’. Jest to, mam nadzieję, porządna recenzja, gdyż postanowiłem zrecenzować każde opowiadanie z osobna. Recenzję pisałem też jakiś czas od przeczytanie, więc wydaje mi się, iż będzie ona bardziej profesjonalna, niż taka pisana ,,na szybko’’. Jeżeli Tobie również nazwisko Jakub Różalski jest obce, to wiadomo, że dobra przedmowa -zawierająca jednocześnie krótkie info o tejże postaci – musi Cię zainteresować, abyś nie zraził się do dalszego czytania. Przedmowa nie może też być za długa, gdyż będzie zła – jak ta, mająca 70 stron, w ,,Narzeczonej Księcia’’. Ta w ,,Innych Światach’’ ma mniej niż 5 stron. Notabene napisał ją Michał Centarowski, czyli, uhonorowany nagrodą Zajdla, redaktor ,,Nowej Fantastyki’’. Nie mogę jej nic zarzucić, a wręcz cieszę się, iż została dodana, gdyż w bardzo przejrzysty sposób naświetliła mi kim jest Jakub Różalski. Good job! Zanim zacz...

90 Najważniejszych Książek Dla Ludzi, Którzy Nie Mają Czasu Czytać

,,90 Najważniejszych Książek Dla Ludzi, Którzy Nie Mają Czasu Czytać’’ - dość osobliwy tytuł, nieprawdaż? Sama książka przewijała mi się już bodajże 2 razy na facebookowych grupach książkowych. Po wygooglowaniu sobie kilku stron ze środka – i odkryciu, że jest to komiks – wpisał ją na swoją listę Do Przeczytania. Niemniej później gdzieś mi się ta lista zawieruszyła, a o książce tej zapomniałem.    Ostatnio jednak znalazłem ją zupełnie przypadkowo w biedronkowym koszu za 9.99 zł. Grzech nie kupić, nieprawdaż? No więc książka wróciła ze mną, ale od razu nie mogłem się za nią zabrać, gdyż czytałem wtedy rewelacyjny komiks - ,,Stwórcę’’ - o którym jest poprzednia recenzja zamieszczona na blogu. Skądinąd ciekawie się ułożyło, że dwa posty z kolei dotyczą komiksów. Jednak ta, opisywana dziś książka to jakby zbiór 90 jednostronicowych komiksów, a na każdy z nich składają się 4 kadry. Przynajmniej tak głosi opis z okładki. W rzeczywistości jednak są to 3 kadry plus 1...

Dlaczego ,,STWÓRCA'' to najlepsza książka 2018?

Opowiem dziś o naprawdę niesamowitym komiksie, który skończyłem czytać kilka dni temu. Przepraszam też za bardzo małą aktywność na blogu w poprzednim miesiącu, niemniej zwyczajnie nie miałem o czym pisać, bo zaczynałem kilka książek, ale ze skończeniem ich było już gorzej, stąd też ten zastój. Niemniej pisana dziś recenzja nie jest nawet jedyną, która ukaże się w tym tygodniu, więc można rzec, że jest lepiej. Najlepsza powieść graficzna, jaką czytałem w ostatnich latach – tak brzmi rekomendacja Neila Gaimana, którego ,,Amerykańskich Bogów’’ wręcz ubóstwiam. Mimo wszystko do takowych rekomendacji podchodzę z dystansem. Robię tak, ponieważ w ilości książek z ‘polecajką’ George’a R.R. Martina można się zanurzyć i utopić. Wydawcy prawdopodobnie uważali podobnie, bo rekomendacja znajduje się właśnie na tylnej stronie okładki. Tym samy genialnie wyglądający front nie został zepsuty jakimś zdaniem typu >> ,,Niesamowite’’ - The Times <<, które często psują kunsztownie wyko...