Przejdź do głównej zawartości

Posty

To ich świat - TERRA INSECTA. PLANETA OWADÓW

Są ich miliony, a może nawet miliardy. Owady - bo o nich mowa - to organizmy, które zajmują cały świat. Są dosłownie wszędzie. Nawet na Antarktydzie, chociaż reprezentuje je raptem jeden gatunek. A to tylko owady. Dodajcie do nich bakterie i wirusy, a już nigdy nie poczujecie się samotni, gdziekolwiek bylibyście. Właśnie o nich opowiada książka Anne Sverdrup-Thygeson o wdzięcznym tytule ,,Terra insecta. Planeta owadów’’. Norweżka w swojej książce stara się przekonać nas co do tego, że mamy wiele powodów, za które powinniśmy pokochać owady. I nie, nie jest to kolejna nudna książka o tym, że nie możemy pozwolić sobie na świat, w którym wyginą pszczoły czy motyle. Tutaj jest to znacznie lepsza historia. Zaskoczyło mnie jednak to, że nie mamy w niej ani jednego zdjęcia czy jakichkolwiek graficznych wzbogaceń treści - a jedynie sam tekst. I tutaj wchodzi wielka zasługa tłumacza oraz korektorek, które sprawiły, że o owadach czyta się tak płynnie i przyjemnie. ,,Terra insec...

ŚWIAT LODU I OGNIA - czyli najładniejsza książka na polskim rynku

Na tydzień przed premierą ostatniego odcinka 8. sezonu ,,Gry o Tron’’, i ok. 7-8 godz. przed premierą odcinka przedostatniego, przygotowałem recenzję kolejnej książki George’a R.R. Martina. Tym razem jednak nie jest to kolejny tom Pieśni Lodu i Ognia, a coś wyjątkowego - ,,Świat Lodu i Ognia’’, czyli nieznana historia Westeros oraz Gry o Tron. Książka jest swoistą encyklopedią wiedzy o nie tylko siedmiu królestwach, ale przede wszystkim kompendium wiedzy o wszystkich krainach, do których kiedykolwiek dotarli maestrzy i mistrele. Pretenduje też do miana podręcznika do historii i geografii w siedmiu królestwach. Skądinąd mówi ona, że tak naprawdę nazwa Siedem Królestw jest błędna, gdyż nie wlicza się w poczet siedmiu królestw Dorne oraz Krainy Korony, które stanowią swego rodzaju oddzielną krainę Westeros. Jeśli chodzi o treść merytoryczną, to mamy tutaj dwie płaszczyzny. Pierwszą jest część mówiąca o panowaniu smoków, o Podboju Aegona, o Andalach i Dzieciach Lasu...

Dlaczego NAWAŁNICĘ MIECZY czytałem aż rok?

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że do tej recenzji przygotowywałem się ponad rok. Oczywiście żartuję, po prostu pierwszą część ,,Nawałnicy mieczy’’ zacząłem czytać w ubiegłym roku, ale przerwałem gdzieś w okolicach 200. strony. W grudniu roku ubiegłego skończyłem ją czytać, natomiast ,,Krew i złoto’’, czyli drugą część, przeczytałem ok. miesiąc temu, kiedy to skończyłem powtórki ,,Gry o tron’’ przed premierą ósmego sezonu. W dalszej części będzie trochę o różnicach między sezonami, mogą się pojawić drobne spoilery, niemniej będą one tylko powieleniem tych, które pojawiły się w serialu. Chcąc napisać cokolwiek o fabule muszę wspomnieć, że pierwsze rozdziały ,,Stali i śniegu’’ rozgrywają się równolegle do akcji ,,Starcia królów’’, tak więc akcja początkowa wrzuca nas w – można odnieść wrażenie – środek wydarzeń. Jest to fajny zabieg, dzięki czemu czytając ,,Stal i śnieg’’ od razu po ,,Starciu królów’’ nie otrzymujemy czegoś, za co bardzo nie lubię ,,Ściany burz’’ Kena Liu ...

LINCOLN W BARDO, czyli za co ten Booker?

Co jest największym problemem klasyków? W moim przypadku język, przez który nie rozumiem treści przeważającej większości lektur, zwłaszcza tych z romantyzmu. Mimo że kolorowa klasyka od Grega wygląda świetnie, a inne klasyki również zyskują świetne wydania, to nadal nie mogę zrozumieć treści niektórych książek, bez przeczytania opracowania/streszczenia. Oczywiście nie jest tak z każdą książką uznawaną za klasyk. Jestem wielkim fanem ,,Nędzników’’, których przeczytałem oraz drugi raz przesłuchałem jako audiobook w aplikacji Empik Go. Bo to nie jest tak, że każdy klasyk to utwór niezrozumiały (z wyjątkiem dramatów romantycznych rzecz jasna). Tym bardziej dziwi fakt, że w 2017 roku nagrodę Bookera dostaje książka, której polskie wydanie – ponadto wydane przez renomowane wydawnictwo mające na koncie wiele świetnych pozycji – staje się zupełnie nieczytelne dla czytelnika. Tak właśnie wygląda moje zdanie o ,,Lincolnie w Bardo’’ George’a Saundersa, czyli arcydzi...

Targi Fantastyki Wiosna 2019 - relacja

Miałem okazję być w marcu na wiosennej edycji Targów Fantastyki w Warszawie. Spotkałem kilku interesujących pisarzy i postanowiłem przygotować krótką relację z tego wydarzenia. Już sama lokalizacja była świetnym miejscem, gdyż impreza nie tłoczyła się na jednym poziomie, ale na aż czterech. W piwnicy umiejscowiono postapokaliptyczny bar z postaciami ze Star Wars. Na parterze znalazła się strefa gastronomiczna oraz coś, co wzbudziło powszechny entuzjazm - ważący 80 kg Żelazny Tron! Pierwsze piętro zajęli wystawcy oraz pisarze, drugie zaś stało się strefą gier planszowych. Muszę zaznaczyć, że impreza przepełniona była każdą możliwą fantastyką - naprawdę. Ja pojechałem głównie po to, aby spotkać się z pisarzami, ale oprócz nich ciągle przewijali się cospleyerzy i cospleyerki oraz miało miejsce spotkanie ze znaczną częścią obsady film ,,Wiedźmin.Pół wieku poezji później''. Nie ukrywam, że na targi pojechałem przede wszystkim z uwagi na pisarzy, m.in. Jarosław...

FORREST GUMP oraz GUMP I SPÓŁKA vs Tom Hanks

Wciągnęło mnie w audiobooki do tego stopnia, że w zeszłym weekend słuchałem jednego dziennie. Tym samym dziś zapraszam na recenzję ,,Forresta Gumpa’’ oraz mało znanej kontynuacji - ,,Gump i spółka’’. Z pewnością więcej jest tych, którzy znają ekranizację niż tych, którzy jej nie znają. Film z tomem Hanksem należy do moich ulubionych produkcji, dlatego nie wiem, czemu aż tyle czekałem z poznaniem pierwowzoru. I tym samym doszedłem do interesującego wniosku. Film bowiem należy obejrzeć przed pierwszą książką, aby polubić Forresta. Potem trzeba przeczytać pierwszą książkę, następnie zacząć drugą i dwa rozdziały przed końcem jeszcze raz obejrzeć film. Dopiero potem najlepiej przeczytać drugą książkę do końca. Obie książki są fantastyczne. Po prostu - fantastyczne. Film również, bowiem jest w nim wiele przygód, które nie znalazły się w książce. Aczkolwiek bardzo żałuję, że w filmie nie znalazło się miejsce na zekranizowanie Gumpa lecącego w kosmos, bo z pewnością T...

Dorośnij. I zapomnij o Muminkach - UCZCIWA OSZUSTKA Tove Jansson

Autorka znanych na całym świecie Muminków w nowej roli. Czy to mogło się udać? I jak wypadła ,,Uczciwa Oszustka’’ wg tych, którzy znają Muminki? Tego dowiecie się z dzisiejszej recenzji. Z tego, co wiem, od ok. dwóch lat dostępne jest nowe wydanie ,,Uczciwej Oszustki’’ Tove Jansson. Ja jednak mam wydanie pierwsze w twardej oprawie. Co ciekawe, stało ono i czekało na przeczytanie ok. 4 lata! Pamiętam, że zapłaciłem wtedy za nie aż ok. 40 zł, bo książka drożała z każdym tygodniem, a nie było wtedy jakiejkolwiek informacji o planowanym dodruku. Niemniej cieszę się z posiadania właśnie tej edycji. Ma twardą okładkę, więc znacznie bardziej pasuje do ,,Muminków’’. Przejdźmy jednak do treści. Jest to historia pozornie niemająca nic wspólnego z Muminkami, aczkolwiek doszukałem się w niej niuansów, będących sprytnie poukrywanymi nawiązaniami do Doliny Muminków. Mam tu na myśli np. opis domu Anny Aemelin czy niektóre myśli Katri King, które wyraźnie nawiązują do np. To...