Książkę ,,Koszmarne istoty, które spotykasz każdego dnia'' recenzuję we współpracy z wydawnictwem Znak LiteraNova . Dyrdymały wyssane z palca - tylko tak da się podsumować tę książkę. ,,Koszmarne istoty...'' to książka o - nawet nie wiem jak to nazwać - istotach/stworzonkach(?), które PODOBNO spotykamy co dzień. I powiem tak, gorszych bredni to ja nie czytałem od x czasu. Jak zaznacza autor, przed rozpoczęciem czytania najlepiej posłuchać kilku jego filmików. Potem czytając powinniśmy(!) mieć wrażenie, że słyszymy jego głos, bo - niby - hipnotyzuje on ludzi swoją mową. Brednie. Tytułowe Koszmarne Istoty to po prostu kilkustronicowe opisy różnych dziwactw takich jak np. wielometrowa kałamarnica spod naszego łóżka, czy ruszająca się kupka ubrań w nocy, itp. itd. Niektórzy mogą powiedzieć, że J.K. Rowling w swoich ,,Fantastycznych Zwierzętach...'' też mówi, że mogą one istnieć, itd., ale u niej ma to sens. Raz, że jej leksykon dotyczy postaci z uniwers...
bo czytanie jest spoko