Przejdź do głównej zawartości

Dziennik Cwaniaczka 11 części

Tydzień temu za naprawdę śmieszne pieniądze kupiłem 10 części sagi "Dziennik Cwaniaczka''. Po 2-ch dniach dokupiłem jeszcze ,,Zrób to sam!''



Każda książka: miękka oprawa, klejony grzbiet, wewnątrz całkiem dużo czarno-białych rysunków autora.




Krótka recenzja całego cyklu:

Mogłem napisać po 3- 4 zdania do każdej części po kolei, ale zdecydowałem się na ogólny opis całego cyklu, gdyż tylko tak mogłem uniknąć spoilerów.
***
Jeff Kinney świetnie pokazał współczesne problemy młodego gimnazjalisty. Greg jest po prostu pechowcem i  że się tak wyrażę ''życiowym przegrywem''. Wyśmiewany przez rówieśników i (chodź nie specjalnie) również przez nauczycieli Greg stara się zostać zapamiętany jako Super Gość. Niestety nie pomaga mu w tym nawet czarna skórzana kurtka....

Kiedy wydaje mu się, że jest upokorzony po wsze czasy nadarza się okazja na odbicie się od dna; i to wcale nie kolejna próba podpięcia się pod ''prestiż'' Rowleya. Pomaga w tym ser..., jednak Greg ma nie lada dylemat. Czy powinien upokorzyć jedynego przyjaciela w imię sławy, czy może samemu stać się pośmiewiskiem? Oczywiście nie trudno się domyślić co wybiera Greg. Na szczęście upokorzenie tylko z definicji nie trwa długo, bo kończy się rok szkolny, jednak będą to najgorsze wakacje na świecie...

I właśnie tak można by podsumować dotychczasowe tomy cyklu, który stał się moim ulubionym w dwóch kategoriach: powieść rysunkowa oraz powieść dla młodszych czytelników. Już pierwszego dnia po odpakowaniu przesyłki przeczytałem aż dwa pierwsze tomy i zacząłem trzeci. Ogólnie cały cykl udało mi się przeczytać w mniej niż dwa tygodnie.

Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, to długość książek, a konkretnie to, że są one jak dla mnie zwyczajnie za krótkie. Oczywiście rozumiem, że im grubsza książka, tym więcej rysunków, a co za tym idzie dłuższy czas oczekiwania na wydanie książki.

Niektórym osobom przeszkadzają tłumaczenia tytułów. Fakt, że z oryginalnymi często nie mają nic wspólnego, prócz tej samej czcionki, np. tom czwarty - ,,Ubaw po pachy'' w oryginale brzmi ,,Dog Days''. Ja osobiście nie mam z tym problemów, a nawet uważam, że przykładowo ,,Dzień Psa'' byłby sporym spoilerem co do treści. Niemniej jednak niektóre tytuły polskie brzmią po prostu lepiej, np. ,,Stara Bieda'' bardziej pasuje mi do Grega, niż ,,Stara Szkoła'', ale jak mówię są to tylko niuanse.

Poruszając tematy fabuł warto wspomnieć o tym, że sporą część żartów stanowią rzeczy najlepiej rozumiane dla przynajmniej gimnazjalistów, gdyż młodsze dzieci mogą ich nie zrozumieć, co może prowadzić do potrzeba udzielania im pokrętnych odpowiedzi przez rodziców.

Nie sposób nie wspomnąć o licznych rysunkach, które świetnie komponują się z historiami i co najważniejsze (przynajmniej dla mnie) nie są one dodawane w połowie zdań. Dzięki temu nie musimy przewracać strony, zęby zdanie kończyć, a potem wracać, żeby dokładniej spojrzeć na rysunek, co nie często się zdarza w książkach tego typu.

Trudno jest mi napisać coś więcej, gdyż książki czyta się zdecydowanie zbyt szybko i  nie sposób mi rozwinąć tego co napisałem wyżej. 

Jak już wspominałem, okazuje się, iż wiele ''smaczków'' odkrywamy czytając ''Dziennik...'' będąc trochę starsi niż przedział wiekowy książki (7-14 lat). 

Gorąco polecam wszystkim te zwariowane i pełne żenady dla Grega - a dla czytelnika przepełnione) czasem nawet tym czarnym) humorem - książki.

Komentarze

Prześlij komentarz

Inne ciekawe artykuły

Gra o Tron. Edycja Ilustrowana

Dziś pokażę wam kupioną w salonie BookBook'a Ilustrowaną Edycję '' Gry o Tron''  George'a R. R. Martina Książka: 1000 str., okładka twarda, szyty grzbiet ******************************************************** Gra o Tron  – kto jej nie zna? Odpowiedź jeszcze 3 tygodnie temu byłaby prosta – ja, ale już nie jest. Tom inaugurujący sagę ,,Pieśń Lodu i Ognia'' w Edycji Ilustrowanej przeczytałem w około 18 dni (nie pamiętam dokładnie). Cóż mogę rzecz o czymś, co zna już (chyba) każdy na świecie? Bomba. Po prostu Bomba przez duże ,,B''. Zanim bardziej szczegółowa recenzja, to najpierw krótki opis fabuły. Siedem królestw ma swoich Lordów. Pieczę nad nimi sprawuje Król Siedmiu Królestw – Robert. Na północy spokojny żywot wiedzie ród Starków. Na ich terenie znajduje się też Mur – jedyna bariera przed Innymi z północy.  Południem zaś rządzi ród Baratheonów... ale tylko z pozoru. Tak naprawdę władzę sprawuje żona króla – Cersei z rodu Lannist...

Nawi wracają w ,,Trzynastym Księżycu''

Od razu muszę powiedzieć, że naprawdę z wytęsknieniem wyczekiwałem ,,Trzynastego Księżyca’’. A czekanie ciągnęło się w nieskończoność. Początkowo trzeci tom ,,Żniwiarza’’ miał mieć premierę w sierpniu, jednak w moje ręce trafił dopiero na początku września. Jednak, jeśli czeka się już kilka miesięcy, nie było to aż tak długie opóźnienie. W takim razie warto byłoby, aby ,,Trzynasty Księżyc’’ mnie nie rozczarował. Jednak jak było naprawdę? Od razu zaznaczę, że recenzując trzecią część serii nie mogłem uniknąć spoilerów dwóch poprzednich. Nie będzie jednak dużym zaskoczeniem fakt, iż skoro powstała trzecia część, to Magda musiała przeżyć. Zaskoczyć natomiast może to, co znajduje się na tylnej stronie okładki – zapowiedź czwartej części tej, początkowo, trylogii. I w pewnym stopniu mamy tu syndrom trzeciego tomu, czyli taką książkę, która niezbyt ciągnie do przodu wątek główny. Niemniej nie jest to tom zbędny, bo widać, że autorka ma dobry pomysł na pociągnię...

Świat Czarownic - 5 tomów

Dziś zaprezentuję pięć pierwszych tomów ''Świata Czarownic'' Andre Norton. Każda książka: okładka miękka, klejony grzbiet. ------------------------------------------- CZĘŚĆ 1.  ''Świat Czarownic'' ------------- Opis z  empik.com Alice Mary Norton (1912–2005), znana jako Andre Norton, to wybitna amerykańska pisarka, okrzyknięta Matką Fantastyki. Jej twórczość obejmuje ponad sto książek, a liczne z nich zostały wyróżnione wieloma prestiżowymi nagrodami. Dorobek pisarki, zaliczany do klasyki gatunku, uczynił ją najpopularniejszą na świecie autorką literatury fantasy i science fiction. „Świat Czarownic” to najbardziej znana seria Andre Norton. Opowiada o magicznym państwie Estcarp. W pierwszej części Simon Tregarth, uciekając przed wrogami, przedostaje się do świata równoległego. Trafia do krainy, gdzie najwyższą władzę sprawują tytułowe czarownice, władające magią niedostępną dla mężczyzn. Świat Starej Rasy ogarnięty jest nieustając...